Witam, dobry wieczór wszystkim! ^^
Ach, ostatnie dni roku szkolnego...! Jak miło, prawda? Nie wiem jak w innych rejonach naszego znamienitego kraju, ale u mnie panują okropne upały. Żyć się nie chce... Człowiek się topi. :T W sensie, jak lody lub asfalt.
Cóż, dzisiejszy obrazek nie przedstawia tego co zwykle – człowieka, psa, jednorożca czy inne stworzenie. Bardzo możliwe, że skojarzy on Wam się z pewną znaną trylogią książek (i w sumie filmów też, jakby nie patrzeć). Oto on.
Historia jest taka: sporo lat temu, gdy byłam małym wypierdkiem, mój starszy brat, będąc w liceum, miał totalnego bzika na punkcie twórczości Johna Ronalda Reula Tolkiena; zwłaszcza na „Władcy Pierścieni”, rzecz jasna. W tym czasie czytał wszystkie powieści i opowiadania dotyczące Śródziemia, strzelał z łuku, a nawet postanowił uczyć się języka elfickiego. Do tego doszła kaligrafia, rysowanie baszt oraz właśnie map fantastycznych, nieistniejących światów. Mój brat jest bardzo utalentowany, ale niestety siebie nie docenia, i gdy tylko ten bzik mu minął, spalił i wyrzucił wszystkie swe narysowane mapki. Udało mi się zachować zaledwie dwie.
W piątek, robiąc porządek na biurku – no, raz na ruski rok by się przydało... ( ͡° ͜ʖ ͡°) – znalazłam je i sama postanowiłam spróbować coś takiego narysować. Tak, wiem, że do pięknej sztuki kaligrafii mi jeszcze daleko, ale ogólnie patrząc nie jest tak chyba tragicznie, nie?
Mam nadzieję, że się Wam podoba.
Wytrzymajcie już do końca roku szkolnego. Niewiele go zostało. ;)
Trzymajcie się!
Uoso

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę o zachowanie kultury wypowiedzi. Jeżeli coś ci się nie podoba (co oczywiście rozumiem) można to wyrazić bez użycia przekleństw. ;)