wtorek, 25 kwietnia 2017

Hello little cute boy


Od kilku dni miałam dołek – dosyć głęboki, jak się okazało. (Dlatego też nic nie było przez weekend...) Byłam cała wściekła, zirytowana, a co gorsza... nic mi nie wychodziło – no, nic tak by mnie zadowoliło. Ten rysunek... nawet nie jest zły. Jak zawsze – mógłby być lepszy, ale... No.

Ren, art by me
don’t copy
KOH-I-NOOR ink

Na rysunku przedstawiony został znany Wam już Ren. Ren ma słabość do wielu zwierzaków, a zwłaszcza do piesków. Wyznaje zasadę – podobnie do mnie – im większy, tym lepszy, ale... żadne z nas nie umie przejść obojętnie obok jakiegokolwiek szczeniaczka. *u*
Rysunek wykończony fioletowym i czerwonym tuszem KOH-I-NOORA oraz randomowym piórkiem do kaligrafii po starszym bracie. Oczywiście, wcześniej się pojawił szkic...
Obrazek powstawał w warunkach domowych praktycznie cały – tylko pieska szkicowałam w szkole. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. :)
Uoso

czwartek, 20 kwietnia 2017

Good dog

Więc i oto przedstawiam Wam mój pierwszy opublikowany tutaj traditional. Cieszę się o tyle, że to pierwszy od jakichś 2 tygodni rysunek, który mi nawet wyszedł. Jestem o tyle zadowolona, że obie postaci wyszły nawet proporcjonalnie i w ogóle w porząsiu. Łapajcie.

dog, chidl, art by me
don’t copy
Microns & Promarkers

Pies jak i dziecko (tak, to cuś obok pieska to ludzkie dziecko, którego go obejmuje przez sen) to randomowe postaci. Obrazek nie ma jakiejś ukrytej historii – powstał jedynie z nudów na jednej z lekcji języka polskiego. Nie żeby coś. Osobiście uważam, że te lekcje są jedne z ciekawszych po prostu... czasami trzeba. ¯\_(ツ)_/¯
Uoso

wtorek, 18 kwietnia 2017

Reading a book

Tak nazwałam pierwszy wrzucony tu obrazek (dla tych, którzy angielskiego nie znają już spiszę i tłumaczę „Czytanie książki”). Rysowałam go od wczorajszego wieczoru i... całkiem fajnie się przy tym bawiłam. Próbowałam nowego cieniowania i... nawet mnie się podoba. Dobra, łapcie.

Anabelle, Ren, art by me.
tablet Wacom Intuos & GIMP

Dla tych, którzy nie obserwują deva już spieszę z tłumaczeniem. Ten fioletowy patataj to Ren. Jest jednorożcem, który od czasu do czasu przybiera ludzką postać / potrafi rzucić iluzję wyglądu człowieka (jeszcze nie zdecydowałam się na ostateczną wersję, ale skłaniam się do tej pierwszej. ;) ). Tutaj wrzucam od razu link do refa Rena – klik. Dziewczyna to Anabelle, zwykła nastolatka. Tak, razem stanowią parę. Tak, jest to dziwne.
Ach... ich historia jest baardzo ciekawa (moim skromnym zdaniem), ale nie mam siły i czasu ani na razie umiejętności by zrobić z tego sensowny komiks. Cóż, może kiedyś. ;) Nie no, mam szczerą nadzieję, że kiedyś uda mi się to zilustrować.

Życzę Wam wszystkim miłego dnia i nietrudnego powrotu do szkoły.
Uoso

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Początek


Witam wszystkich serdecznie!
Jam jest Uoso. Możliwe, że co któryś gość może mnie kojarzyć ze strony deviantart.com, której jestem dosyć aktywnym użytkownikiem (uoso.deviantart.com) – ale z drugiej strony na to szansa jest jednocześnie dosyć nikła. 
Cóż, ten blog powstał po to by... ja wiem w sumie po co? Może umówmy się, że po to by dalej upubliczniać moje wytworzone kreaturki. Tak, to się nadaje na tłumaczenie.
Zatem na tej stronce pojawiać się będą kreaturki powstałe z mojej ręki. Prawdopodobnie w większości będą do rysunki, ale mogą się również trafić jakieś inne rękodzieła. Co będzie tę stronkę odróżniało od deva? Hm... myślę, że mogę tu wstawiać również opisy tych obrazków, czym się inspirowałam, może jakaś historia z nimi związana... na devie nie mam zwyczaju zamieszczania czegoś takiego. I myślę, że nie będę tu wsadzać stron komiksu, który tworzę. No, przynajmniej się staram. Jeżeli już to będą tutaj powiadomienia o nowej stronie oraz odnośnik do całego komiksu.
Cóż, mam nadzieję, że nie zanudziłam. Życzę miłej zabawy jak i na blogu, jak i w życiu. :)