sobota, 25 sierpnia 2018

Vincent + Leaf + Kier

Witam!
Dzisiaj przychodzę z trzema rysunkami wykonanymi tradycyjnymi metodami (tzn. na papierze). Są to rysunki stworzone w przeciągu dwóch dni w tym tygodniu – chyba wtorek i środa. Narysowałam je w nowym rysowniku, który udało mi się kupić w hipsterskim sklepie papierniczym z mega drogimi rzeczami – ten był w miejscu, gdzie znajdują się rzeczy z jakąś wadą i niemal o połowę tańszą. Sama nie mogę się dopatrzeć większych usterek... W ogóle ostatnio zauważyłam, że kupuję za dużo rysowników... Ale z drugiej strony, lubię je kolekcjonować. ¯\_(ツ)_/¯
Dosyć wstępu; oto rysunki:
by Uoso
made with W&N markers
don't copy
by Uoso
made with W&N markers
don't copy
by Uoso
made with W&N markers
don't copy
Pierwszy z nich przedstawia Vincenta Lily-Saim – pół-wampir. Jest to postać, którą stworzyłam już kilka lat temu na potrzeby RP z przyjaciółką. Stał się on między nami bardzo popularną postacią. Obrazek ten pokazuje jak jego żona wpłynęła na jego zmianę – oczywiście w lekko przerysowanej wersji.
Mamy dystans do tego, co we dwie stworzyłyśmy i lubimy się tak z tym powygłupiać. ;)
Drugi rysunek przedstawia Leafa Abramsona – koncept do nowej postaci, którą wykorzystam do kolejnego RP. Niewiele jeszcze o nim wiem, jednak główka pracuje. :)
Trzeci rysunek przedstawia postać z mojego komiksu (link do komiksu znajdziecie w bocznej kolumnie) – Kiera. Główny bohater komiksu... Nie mogę za wiele o nim powiedzieć, by nie zdradzić fabuły. Jednak, jeszcze a propos komiksu, stała się rzecz niezwykła – w nocy wrzuciłam ostatnią zremakowaną stronę pierwszego rozdziału! Nie wierzyłam, że do tego dojdzie... Jestem przeszczęśliwa z tego powodu, bo znaczy to, że fabuła komiksu w końcu ruszy do przodu. A biorąc pod uwagę to, jakie mam ostatnio tempo z tymi stronami oraz że jakiś tuzin stron drugiego rozdziału jest już naszkicowana, to podejrzewam, że przed październikiem kilka stron rozdziału drugiego ujrzy światło dzienne. Niebywale się z tego cieszę!
Wszystkie rysunki zostały pokolorowane Promarkerami i Brushmarkerami firmy Winsor & Newton. Z kolei linearty stworzyłam za pomocą niedawno przeze mnie odkrytych kolorowych cienkopisów firmy Le Pen od MARVY JAPAN. Urzekły mnie te cienkopisy – do tego występują w wielu kolorach.
Mam nadzieję, że podobają Wam się dzisiejsze rysunki.
Życzę też młodzieży szkolnej miłego ostatniego tygodnia wakacji!
Trzymajcie się!
Uoso

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o zachowanie kultury wypowiedzi. Jeżeli coś ci się nie podoba (co oczywiście rozumiem) można to wyrazić bez użycia przekleństw. ;)