czwartek, 8 czerwca 2017

A girl with horns

Witajcie ludzie!
Jak Wam tam czas mija? Ach... cudowne uczucie widzieć już na horyzoncie koniec roku szkolnego, prawda? Ach... Chociaż z drugiej strony świadomość, że jest to ostatni koniec roku w czerwcu jest nieco przykry... No nic, trzeba iść na przód. :T
Dzisiaj przedstawiam Wam owoc mojej wczorajszej nudy na lekcjach angielskiego. Czy raczej to szkic powstał na owych lekcjach, a wykończenie było robione jeszcze wczoraj w domku oraz na dzisiejszych lekcjach. Łapajcie!

Dziewczyna, którą Wam tu prezentuję  jest totalnym no-namem i w zamiarze miała być chłopczykiem. ¯\_(ツ)_/¯ No, bywa. Chłopczyk z kolei nie byłby już no-namem, więc... czy można powiedzieć, że to jego wersja gdyby zmienił płeć? Dobra, nie ważne; zaczynam pleść głupoty.
Obrazek powstał dzięki tuszowi KOH-I-NOOR i bezimiennemu piórkowi po starszym bracie, pokolorowany został dwoma brushmarkerami firmy Winston & Newton koloru cool grey 2 i cool grey 5, a ten śliczny złoty kolorek zawdzięczam pisakowi edding 1200 metallic 53. Szkic, którego niestety nie pokażę, bo nie mam jak, powstał dzięki ołówkowi 2B Drewnet.
Mam nadzieję, że Wam się podoba.
Miłego wieczoru!
Uoso

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o zachowanie kultury wypowiedzi. Jeżeli coś ci się nie podoba (co oczywiście rozumiem) można to wyrazić bez użycia przekleństw. ;)